"Zmarnowałam 3 tygodnie mojego czasu jako pracowni d2d ;/ ładnie potrafią tam oczy zamydlić, wszyscy tacy mili... podpisałam kilka umów.. ale co tam! Jest tyle chętnych, że nie podpisują z Tobą umowy (co tydzień kolejne osoby przychodzą)... nawet nie raczą poinformować, że nie chcą z Tobą współpracować: nie odpisują na maile, nie odpowiadają na telefony, biuro było dla mnie zamknięte - a ja nie wiedziałam o co chodzi.. nie mają odwagi powiedzieć "żegnam".. sama się musiałam domyślić, że tam nie pracuje, już...a wypełniałam kwestionariusz osoby itp... wszystko tak jak mówili. Szkoda tylko moich 3 tygodni czasu, umowy podpisane, za które nie wzięłam nawet grosza, oczywiście okres ten był próbnym nie płatnym...."
Następna dobra rada dla was. Nawet jeśli już zgodzimy się współpracować, dajemy się wykorzystywać, chodzimy od drzwi do drzwi. To okazuje się, że niekoniecznie dostaniemy za to nasze pieniądze.
Dziękuję za informacje od NIEZNAJOMEJ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz