"Problem polega na tym, że idąc tam, do czasu wypłaty jest wszystko spoko, gdy przychodzi czas wypłaty, zaczyna sie horror: szef nie wychodzi z pokoju lub znika na tydzień a jak się go ktoś zapyta o pieniądze, to udaje oburzonego, że jeszcze mieliśmy czelność go zapytać. Potem się pojawia i wypłaca po 500zł co jakiś czas. Co lepsze są takie osoby co mają nie wypłacone po 7tysięcy, bo tyle się im zrobiło zaległości. Teraz szukają ponownie naiwnych do odśnieżania. Dają samochody służbowe co się dosłownie rozlatują w trakcie drogi, nie mają opon zimowych itd. Pracuje się na mrozie bez zapewnienia ciepłego pomieszczenia i posiłku. Jednym słowy coś strasznego. Szef wymaga a sam chowa głowę w piasek jak przychodzi co do czego."
Kolejna dobra rada od "nieznajomego". po tym co mi napisał, trzeba omijać szerokim łukiem tą firmę. Sądzę, że takimi pracodawcami powinna się zająć Państwowa Inspekcja Pracy. Niestety, tacy ludzie czują się bezkarni.
Dokładnie! Czekam ma pieniądze od października, facet nie odbiera telefonów,pieniędzy nadal nie ma! To jest karygodne ze trzeba się tam prosić o swoje ciężko zarobione pieniądze! A szef wraz ze swoja cyniczną księgową śmieją ci sie w twarz! Sprawa trafi do sądu, ostrzegam jednak przed tym nieuczciwym pracodawcą!
OdpowiedzUsuń